- Oczywiście, że chcę... ale nie mogę.

- Wszystko w porządku, Erika śpi, a my miałyśmy okazję lepiej się
Może miałaby szansę, gdyby pozostał wdowcem, ale
Przygryzła dolną wargę. Tym razem nie ucieknie! Stawi czoło
- Chodzi o... Chada.
wciąż chce, by dla niego pracowała.
- Willow, nikt go nigdy nie przeczytał. Gdy tamtej nocy
dochodziła. Miał nadzieję, Ŝe dotrze tu, nim pielęgniarka wywoła nazwisko Eriki.
spotkanie w klubie. Przyjdziesz?
- Nie mogę się pozbyć wrażenia, że nie jest tym, za kogo się podaje - zaśmiała się i wzruszyła ramionami. - Być może jednak czytałam zbyt dużo powieści! W każdym razie czułabym się lepiej wiedząc, że nie ma żadnych niegodnych zamiarów wobec mojego biednego braciszka.
Zacisnęła powieki. Przez głowę przemykały obleśne obrazy: oto wije się na łóżku spleciona w uścisku z jakąś grzeszną kreaturą, jak wąż z wężem. Najpierw oddaje się występnej rozkoszy, poddaje dłoniom i ustom mężczyzny, by po chwili z pejczem w dłoni karać go za grzechy.
przeciwieństwie do matki, chciał zrobić z Matta silnego faceta, a Matt to człowiek
i ponownie przybrał zawstydzony wyraz twarzy.
rany. Starał się opanować gniew, ale targające nim emocje były
mnie, może za to przynieść odwrotny efekt.

- Bo Flic zachowała się obrzydliwie... A Zuzanna chyba nie wiedzia-

- Pani Hastings-Whinborough, chodzi o to, że mój brata¬nek szuka odpowiedniej żony. Jest ostatnim markizem Storrington.
- Pożądanie! - wykrzyknęła.
- Słusznie rozumujesz - powiedziała.

małej dziewczynki, którą się opiekował, i pięknej, atrakcyjnej kobiety, która, gdyby nie

64.
gdy postawił na swoim i nakłonił ją, by podrzuciła
Stali tuż za drzwiami wejściowymi.

ona pokochała jego. Odkąd zamieszkała u niego, okazywała mu tyle miłości, jemu i

Kiedy Tempera była dzieckiem, hrabia wydawał jej się
— Nie — odpowiedziała Tempera. — I nie mogę się już
Zdawało jej się, że słyszy głos księcia. I choć usiłowała